Czy to odwaga czy głupota żeby przyznawać się do nowego związku trwając w innym od kilku dobrych lat? To się zaraz okaże... Osoby, które mnie znają wiedzą, że potrafię być szczera aż do bólu a nieumiejętność ukrywania uczuć i emocji sprawia, że jestem otwartą księgą. Więc ujawniam kolejną moją tajemnicę...
Z wiosną hormony szaleją, podobno. Moje szaleją jesienią. Myślę, że chcą pokolorować szarość listopadowej codzienności. Mam tak, że jak już się w coś angażuję to całą sobą. Nie lubię półśrodków. Chcę teraz, zaraz, natychmiast...no i zaczynają się schody. Chciałabym nauczyć się cierpliwości! Wychodzi osobowość typu A...
Z O. poznał mnie przyjaciel. Nasz wspólny przyjaciel. Właściwie nasz pierwszy kontakt już można określić jako fizyczny. Było cudownie i doskonale. Dotyk O. na mojej skórze to doświadczenie bezcenne :). Jego zapach...hmmm, nie nastraja do pracy. Bynajmniej. Chce mi się plaży, słońca, morza. Chciałabym czuć go na sobie ciągle... tęsknię za nim. Szczególnie teraz gdy zamiast słońca za oknem śnieg...brrr...

Szaleństwo zauroczenia i zakochania jest niesamowicie energetyzujące. I wyjaśnia się powoli dlaczego ostatnio jestem tak pozytywnie zakręcona? Również przez niego!!! Daje mi tyle przyjemności, radości, a i moje ciało na tym pięknie korzysta. Dobre uczucia to nie tylko duszę, ale i ciało potrafią uzdrowić. O. mi w tym pomaga. Bardzo jestem szczęśliwa, że go poznałam. Jak to w związku bywa pierwszy szał powoli mija, ale pojawia się nowe. Teraz poznajemy się "od środka". Jest równie cudownie. Mmm...z pewnością dobrze robi mi również tam gdzie go nie widać... Jest najlepszy, choć nigdy nie będzie tym jedynym. A jestem pewna, że jeszcze wiele dobrego skrywa w sobie. I da mi to, z pewnością!!! Będę odkrywać go wciąż i wciąż, aż mi się nie znudzi. Jedyny minus naszego związku jest taki, że strasznie szybko go
wykańczam... Na szczęście nasz wspólny przyjaciel czuwa i sprawia, że jest ze mną wciąż ;)
Byliśmy razem z O. na zimowych wakacjach...się działo...cudownie jest próbować i odkrywać siebie na nowo...wspomnienia wracają...napiszę o tym...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz